Zwierzęta takie jak Border Collie czy teriery niszczą przedmioty lub gonią ruchome obiekty, ponieważ realizują w ten sposób wrodzone sekwencje łowieckie, które przynoszą im biologiczną nagrodę w postaci wyrzutu dopaminy. Aby wyeliminować te uciążliwe nawyki, absolutnie niezbędne jest przekierowanie naturalnego instynktu na legalne, ustrukturyzowane aktywności zastępcze.
Karć psa rasy pracującej za podążanie za instynktem to jak zabranianie mu oddychania. Niestety, wiele metod szkoleniowych wciąż skupia się na tłumieniu natury zwierzęcia, co nieuchronnie prowadzi do zachowań patologicznych. Rozwiązaniem ukutym w oparciu o etologię poznawczą jest świadoma inżynieria instynktu – czyli dostarczenie psu kontrolowanego środowiska, w którym to, co dla niego najważniejsze, jest dozwolone i nagradzane.
Oko i skradanie: Zrozumieć psa pasterskiego
Dla psa zaganiającego sam zmysł wzroku jest głównym kanałem nagrody. Wpatrywanie się, namierzanie i próba kontroli ruchu wokół siebie stają się sensem życia. Kiedy w mieście brakuje owiec, uwaga psa pada na przemieszczające się pojazdy lub biegaczy. Pozwalanie psu na kontrolowaną obserwację bodźców z bezpiecznej odległości i nagradzanie spokojnego odwracania uwagi zabawą polegającą na precyzyjnym "skradaniu się" do specjalnej zabawki (szarpaka) w bezpiecznej strefie uczy psa, w jaki sposób kooperować ze środowiskiem bez popadania w "amok dopaminowy".
Legalna dysekcja: Czego pragnie terier?
Instynkt psa nornikującego, jakim jest terier, zoptymalizowany jest ewolucyjnie pod kątem szybkiego chwytu, zabijania i rozszarpywania. Kiedy zostaje z nim sam na sam w cichym salonie, jego biologiczna potrzeba ujścia napięcia prowadzi wprost do rozszarpania skórzanego fotela. Zbudowanie tak zwanego "Pudełka Dysekcyjnego" – solidnego kartonu pełnego zwiniętych gazet, ukrytych smaczków i gryzaków, pozwala terierowi na legalną rozwałkę. Zaspokojona w ten sposób potrzeba rozszarpywania (Dissect) daje organizmowi sygnał do relaksu, przywracając biologiczną równowagę i ratując domowe meble.