Pies po adopcji ciągle śpi lub chowa się w kątach, ponieważ jego organizm znajduje się w fazie głębokiego stresu adaptacyjnego i potrzebuje czasu na fizjologiczną regenerację układu nerwowego. To naturalny biologiczny mechanizm przetrwania, a nie objaw smutku czy braku zaufania do nowego opiekuna.
Decyzja o przygarnięciu czworonoga ze schroniska to wspaniały krok, jednak dla samego zwierzęcia wiąże się ona z gigantycznym szokiem. Zmiana środowiska, nawet na to najlepsze, pełne ciepła i miękkich legowisk, oznacza utratę dotychczasowej mapy świata. W pierwszych dobach po relokacji w organizmie zwierzęcia dominuje działanie hormonów stresu, głównie kortyzolu.
Odbicie snu, czyli dlaczego pies przesypia całe dnie
Środowisko schroniskowe, ze względu na hałas i nieprzewidywalność, uniemożliwia psu wejście w głęboką fazę snu (REM). Kiedy czworonóg wreszcie trafia do cichego i bezpiecznego domu, jego organizm doświadcza tak zwanego zjawiska odbicia. Mózg natychmiast nadrabia drastyczne braki snu, co jest absolutnie niezbędne do uporządkowania emocji i konsolidacji nowej pamięci.
Budzenie psa "na siłę", aby pokazać mu zabawki czy zapoznać z rodziną, przerywa ten niezwykle ważny proces terapeutyczny. Najlepszym, co możemy zaoferować w pierwszych dniach, jest święty spokój.
Instynkt ukrywania się
Wybieranie miejsc zaciemnionych, takich jak przestrzeń pod stołem, za kanapą czy w klatce kenelowej, wynika z ewolucyjnej potrzeby zabezpieczenia pleców i obserwacji otoczenia z ukrycia. Czworonóg minimalizuje w ten sposób ryzyko konfrontacji z nieznanym. Zapewnienie mu takiego bezpiecznego azylu, do którego nikt z domowników nie ma wstępu, pozwala na znaczne obniżenie czujności i przyspiesza adaptację.
Pamiętajmy, że powrót do równowagi to proces. Nienarzucanie kontaktu fizycznego i szacunek do psiej potrzeby odpoczynku to największy dowód miłości, jaki możemy okazać na początku naszej wspólnej drogi.
Dlaczego sen jest pierwszą rzeczą, którą pies odzyskuje
W schronisku pies nie śpi tak, jak potrzebuje. Hałas, oświetlenie, przechodzący ludzie i psy za ścianą rozbijają mu dobę na kawałki. A pies jest sypiaczem polifazowym — jego cykl trwa średnio 45 minut, więc żeby dotrzeć do snu głębokiego i fazy REM, musi mieć te 45 minut nieprzerwane. W kojcu rzadko je ma.
Dorosły pies śpi normalnie 12–14 godzin na dobę, z czego faza REM zajmuje mu tylko 10–12% snu. Po tygodniach fragmentacji deficyt jest więc realny i pierwsze dni w domu to jego odrabianie. Dwadzieścia godzin snu na dobę u nowo adoptowanego psa nie jest powodem do niepokoju.
Odbicie snu czy wyłączenie? Jak to rozróżnić
Tu jest jednak granica, którą trzeba umieć zobaczyć. Odsypianie deficytu wygląda inaczej niż stan wyłączenia, który w literaturze opisuje się jako jeden ze stopni reakcji obronnej — praca Fear and the Defense Cascade: Clinical Implications and Management porządkuje te stopnie po kolei.
| Objaw | Odsypianie deficytu | Wyłączenie (shutdown) |
|---|---|---|
| Pozycja ciała | rozluźniona, na boku, łapy wyciągnięte | zwinięty, napięty, głowa schowana |
| Reakcja na jedzenie | budzi się i je | nie je, nawet gdy jest głodny |
| Po przebudzeniu | przeciąga się, rozgląda, węszy | zastyga i czeka |
| W kontakcie | przyjmuje dotyk albo odchodzi | nie reaguje wcale |
| Postęp w czasie | po kilku dniach mniej snu, więcej ciekawości | bez zmian tydzień po tygodniu |
Ostatni wiersz jest najważniejszy. Sen, który po kilku dniach zaczyna ustępować ciekawości, jest regeneracją. Bezruch, który nie zmienia się po dwóch tygodniach, to sprawa do konsultacji — i czasem do rozmowy o wsparciu farmakologicznym, prowadzonej z lekarzem weterynarii.
Chowanie się nie jest przy tym objawem do zwalczania. Pies szuka osłony i to jest rozsądne. W badaniach nad psami wolno żyjącymi wykazano, że wybierają one legowiska blisko ludzi — praca Denning habits of free-ranging dogs reveal preference for human proximity. Daj mu więc kryjówkę w pokoju, w którym jesteś, a nie w osobnym pomieszczeniu, i nie wyciągaj go z niej.