Pies po adopcji ciągle śpi lub chowa się w kątach, ponieważ jego organizm znajduje się w fazie głębokiego stresu adaptacyjnego i potrzebuje czasu na fizjologiczną regenerację układu nerwowego. To naturalny biologiczny mechanizm przetrwania, a nie objaw smutku czy braku zaufania do nowego opiekuna.
Decyzja o przygarnięciu czworonoga ze schroniska to wspaniały krok, jednak dla samego zwierzęcia wiąże się ona z gigantycznym szokiem. Zmiana środowiska, nawet na to najlepsze, pełne ciepła i miękkich legowisk, oznacza utratę dotychczasowej mapy świata. W pierwszych dobach po relokacji w organizmie zwierzęcia dominuje działanie hormonów stresu, głównie kortyzolu.
Odbicie snu, czyli dlaczego pies przesypia całe dnie
Środowisko schroniskowe, ze względu na hałas i nieprzewidywalność, uniemożliwia psu wejście w głęboką fazę snu (REM). Kiedy czworonóg wreszcie trafia do cichego i bezpiecznego domu, jego organizm doświadcza tak zwanego zjawiska odbicia. Mózg natychmiast nadrabia drastyczne braki snu, co jest absolutnie niezbędne do uporządkowania emocji i konsolidacji nowej pamięci.
Budzenie psa "na siłę", aby pokazać mu zabawki czy zapoznać z rodziną, przerywa ten niezwykle ważny proces terapeutyczny. Najlepszym, co możemy zaoferować w pierwszych dniach, jest święty spokój.
Instynkt ukrywania się
Wybieranie miejsc zaciemnionych, takich jak przestrzeń pod stołem, za kanapą czy w klatce kenelowej, wynika z ewolucyjnej potrzeby zabezpieczenia pleców i obserwacji otoczenia z ukrycia. Czworonóg minimalizuje w ten sposób ryzyko konfrontacji z nieznanym. Zapewnienie mu takiego bezpiecznego azylu, do którego nikt z domowników nie ma wstępu, pozwala na znaczne obniżenie czujności i przyspiesza adaptację.
Pamiętajmy, że powrót do równowagi to proces. Nienarzucanie kontaktu fizycznego i szacunek do psiej potrzeby odpoczynku to największy dowód miłości, jaki możemy okazać na początku naszej wspólnej drogi.