Chart ignoruje przywołanie podczas pościgu, ponieważ jego układ nerwowy doświadcza potężnego zjawiska zwanego bramkowaniem sensorycznym. W momencie, gdy szerokokątne oko charta zablokuje się na uciekającym obiekcie, kora mózgowa fizjologicznie tłumi wszelkie bodźce słuchowe, sprawiając, że pies dosłownie nie słyszy głosu swojego opiekuna.
Aby w pełni zrozumieć fascynujący świat chartów, musimy spojrzeć na otoczenie z ich perspektywy. W przeciwieństwie do psów krótkoczaszkowych, które najostrzej widzą to, co znajduje się bezpośrednio przed nimi, ewolucja wyposażyła charty w tak zwaną smugę wzrokową (visual streak). Jest to poziome pasmo niezwykle gęstych fotoreceptorów na siatkówce oka. Dzięki wąskiej głowie i bocznemu osadzeniu oczu, pole widzenia charta wynosi aż 270 stopni. Pozwala to na nieustanne, panoramiczne skanowanie horyzontu w poszukiwaniu najdrobniejszego ruchu, z precyzją niedostępną dla ludzkiego oka.
Kiedy w polu widzenia charta pojawi się uciekająca zwierzyna, kontrolę nad ciałem przejmuje wzgórek górny (superior colliculus) – podkorowa część mózgu odpowiedzialna za natychmiastowe reakcje przetrwania. Informacja wizualna omija powolną korę mózgową, w której zachodzi racjonalne myślenie. Następuje eksplozywna reakcja balistyczna: pies w ułamku sekundy orientuje głowę i rusza do biegu. To działanie jest całkowicie automatyczne i napędzane ogromnym wyrzutem dopaminy.
Największym wyzwaniem dla opiekunów jest moment, w którym pies jest już w pełnym biegu. Właściciel często woła, gwiżdże i irytuje się, wierząc, że zwierzę robi mu na złość. Nic bardziej mylnego. W trakcie pościgu układ nerwowy charta koncentruje 100% zasobów na analizie uciekającego celu. Następuje wspomniane bramkowanie sensoryczne – mózg odcina przetwarzanie dźwięków, aby uchronić organizm przed rozproszeniem, które w dzikiej naturze mogłoby kosztować psa utratę ofiary lub kolizję. Krzyk rozgniewanego przewodnika jest dla mózgu charta w tym stanie jedynie bezwartościowym szumem w tle.
Jak więc pracować z tak zaprogramowanym umysłem? Zamiast siłowych rozwiązań, kluczem jest przewidywanie środowiska i praca na najwcześniejszych etapach tak zwanego łańcucha łowieckiego – w fazie samej obserwacji, zanim nastąpi bieg. Dodatkową, skuteczną pomocą awaryjną bywa gwizdek wysokotonowy, którego specyficzne pasmo dźwięku ma większą szansę przebić się przez blokadę neurologiczną niż nasz ludzki głos. Pamiętajmy, że posiadając charta, obcujemy ze wspaniałym, biologicznym specjalistą, a nie z maszyną zaprogramowaną na ślepe posłuszeństwo.