Po utracie opiekuna lub psiego towarzysza, pies przeżywa autentyczną i skomplikowaną żałobę, objawiającą się katatonicznym letargiem, wokalizacją oraz całkowitym wycofaniem z domowego życia. Wynika to z nagłego zerwania neurobiologicznej więzi społecznej, co w mózgu czworonoga wywołuje dotkliwy, fizjologiczny zespół odstawienia opioidów i totalną dezorganizację dotychczasowego fundamentu bezpieczeństwa.
Odejście od założenia, że zachowania zwierzęce są płytkie emocjonalnie, pozwala spojrzeć prawdzie w oczy: zerwanie potężnej koewolucyjnej relacji boli mózg równie silnie w znaczeniu dosłownym, co abstrakcyjnym. Badania wykazały, że u ssaków społecznych strata "wyłącza" naturalne napędy dopaminowe i odbezpiecza system określamy potocznie jako obwód Paniki i Żałoby (PANIC/GRIEF system).
Od gwałtownego protestu po wycofanie
Proces przechodzenia przez żałobę to istna burza neurologiczna. Najczęściej rozpoczyna się od bardzo aktywnej fazy protestu, podczas której widoczne jest szczekanie, szaleńcze poszukiwania utraconej bazy zapachowej lub niszczenie mebli, aby jakkolwiek zneutralizować gigantyczne porcje napięcia. Gdy wołanie okazuje się nieprzynosić pożądanego zwrotu postaci, następuje przejście w głębokie unikanie środowiska i depresję. Pojawia się mechanizm obniżenia metabolizmu w celu oszczędzania życiodajnej energii, przez człowieka interpretowany wprost jako totalny, smutny bezruch.
Odbudowa fundamentów krok po kroku
Niezmiernie cenne jest wsparcie pozostawionego w tych ciężkich zmaganiach osobnika. Terapia tego głębokiego stresu musi zacząć się od stanowczego zbudowania nowej, niepodważalnie przewidywalnej rutyny, eliminującej jakiekolwiek niespodzianki w ciągu obciążonego niepokojem dnia. Aktywacja zamrożonego w anhedonii systemu nagrody jest możliwa i wskazana przede wszystkim poprzez cichą, cierpliwą stymulację naturalnych instynktów poszukiwania – wykorzystanie głębokiej pracy węchowej podczas samodzielnych, ustrukturyzowanych sesji lub za pomocą dedykowanych urządzeń domowych obniżających niepotrzebne tętno.
Od anegdoty do danych
Przez lata o psiej żałobie mówiło się wyłącznie na podstawie historii opiekunów. Zmieniło to badanie zespołu dr Federiki Pirrone z Uniwersytetu w Mediolanie, opublikowane w Scientific Reports, które objęło psy po stracie towarzysza z tego samego domu i opisało zmiany ich zachowania.
Za tym, że mówimy tu o czymś więcej niż zamieszaniu w rutynie, stoi teoria przywiązania. Zastosowanie koncepcji Johna Bowlby'ego i Mary Ainsworth do relacji psa z człowiekiem jest jednym z lepiej udokumentowanych obszarów antrozoologii, a badania z użyciem Testu Obcej Sytuacji pokazały, że psy tworzą z opiekunami określone style przywiązania. Styl więzi wpływa potem na przebieg straty.
W ujęciu neurobiologicznym rozstanie angażuje ten sam układ, który w taksonomii Jaaka Pankseppa nazywany jest systemem paniki i żalu. To jest ten sam mechanizm, który u szczenięcia odłączonego od matki wywołuje wołanie.
Co widać i jak długo to trwa
Przebieg ma zwykle dwie fazy, a różnią się one na tyle, że łatwo wziąć drugą za poprawę.
| Faza | Objawy | Co pomaga |
|---|---|---|
| Protest | szukanie, wokalizacja, czuwanie przy drzwiach, niepokój | obecność, stałe rytuały, brak zmian w otoczeniu |
| Wycofanie | apatia, mniej jedzenia, więcej snu, brak zainteresowania zabawą | krótkie spacery węchowe, delikatne zapraszanie do aktywności |
Czego lepiej nie robić: nie usuwać od razu rzeczy po zmarłym psie albo człowieku, nie zmieniać jednocześnie legowiska i godzin, nie sprowadzać nowego psa „żeby się nie nudził". Każde z tych działań dokłada zmianę do sytuacji, która już jest zmianą.
Uwaga praktyczna na koniec. Objawy żałoby i objawy depresji bólowej wyglądają niemal identycznie: mniej ruchu, mniej jedzenia, więcej snu. Jeśli stan nie ustępuje po kilku tygodniach albo pies przestał wchodzić na kanapę i wolniej wstaje, warto sprawdzić stawy. Strata nie chroni przed chorobą zwyrodnieniową i obie rzeczy potrafią się zdarzyć w tym samym miesiącu.