Zjawisko FRAP, potocznie nazywane „zoomies”, to u charta nie tylko radosna zabawa, ale bardzo silny, ewolucyjny mechanizm regulacji napięcia i autostymulacji układu endokannabinoidowego. Szaleńczy, eksplozywny bieg generuje nagły wyrzut anandamidu, który chemicznie uspokaja mózg i błyskawicznie redukuje stres układu nerwowego.
Każdy opiekun charta doskonale zna ten moment: nagle, po kąpieli, powrocie z trudnego spaceru lub w chwilach dużego napięcia, pies zrywa się do sprintu, wpadając w dziki trans, podczas którego "traci uszy" i ignoruje całe otoczenie. W etologii nazywamy to Frenetic Random Activity Periods (FRAP). U chartów to zachowanie przybiera jednak formę o niespotykanej wręcz kinetyce, ponieważ ich mięśnie zbudowane są w przeważającej mierze z włókien szybkokurczliwych, czerpiących energię z procesów beztlenowych. Chart nie potrafi "trochę pobiegać" – jego układ motoryczny działa w systemie zero-jedynkowym, od pełnego relaksu do natychmiastowej, maksymalnej mocy.
Oprócz endorfin, za tę gwałtowną euforię odpowiada anandamid – substancja wytwarzana w organizmach zwierząt stworzonych do biegu. Zmniejsza ona ból mięśni, znosi stany lękowe i stymuluje potężny ośrodek nagrody. W wielu przypadkach FRAP pełni rolę "zachowania przerzutowego" (displacement activity). Gdy pies odczuwa wewnętrzny konflikt lub frustrację, a jego poziom kortyzolu rośnie, nagłe zwolnienie hamulców poprzez fizyczny zryw pozwala na szybkie i naturalne zmetabolizowanie hormonów stresu. Dlatego charty tak często wykonują te galopy dokładnie po momentach, które sprawiały im dyskomfort.
Należy jednak pamiętać, że z punktu widzenia biomechaniki, FRAP jest potężnym wyzwaniem dla szkieletu psa. Charty poruszają się w tak zwanym galopie z podwójnym zawieszeniem (double suspension gallop), dwukrotnie w każdym cyklu unosząc wszystkie cztery łapy nad ziemię. Z badań fizyków wynika, że chart wchodzący w ciasny zakręt instynktownie nie zwalnia, przez co na jego stawy i więzadła działają przeciążenia dochodzące do kilku jednostek G. Jeżeli taki wybuch energii ma miejsce w domu na śliskich panelach lub kafelkach, siła tarcia zostaje zerwana, co staje się bezpośrednią przyczyną katastrofalnych kontuzji zerwanych więzadeł krzyżowych czy mięśnia smukłego. Rolą opiekuna nie jest karanie za ten wrodzony zryw emocji, lecz świadome zarządzanie środowiskiem, by szaleńczy bieg zawsze odbywał się na bezpiecznym i przyczepnym podłożu.